Moje dzisiejsze wzburzenie skłoniło mnie do napisania posta (co się bardzo rzadko zdarza)! Mianowicie miałam możliwość kupienia za śmieszne pieniądze (25 zł) "strasznie modnych butów", które tej zimy zawojowały w świecie mody. Mianowicie, proste, czarne kozaki na niebotycznie wysokim obcasie i platformie (połączenie
tych ze "spodem"
tych). Mimo usilnych namów płynących z 3 aż stron, nie udało się mnie przekonać. Sam pomysł zaproponowania mi takich butów wydał mi się absurdalny, ale aż sama zdziwiłam się swoją defensywną postawą (bo w gruncie rzeczy, czemu nie miałabym takich mieć?!). Chociaż jestem bardzo sceptyczna wobec wszystkich - absolutnie wszystkich - modowych nowinek i potrzebuję kilku tygodni na "przegryzienie ich" i dokładne stwierdzenie czy dana rzecz pasuje do mojej szafy, to istnieją trendy, do których nie da się mnie namówić. Czułam się w tychże kozakach conajmniej dziwnie, żeby nie użyć tu słowa nieprzyzwoicie:p Po kilkunastu komplementach typu: "wspaniale wyszczuplają grubsze nogi" i "są bardzo wygodne" nie dałam się przekonać. Zwłaszcza, że szybko mogłam je podważyć własnymi spostrzeżeniami - mimo pomocy ekspedientki nie udało mi się ich dopiąć (PS. Moje kochane friendsy - jak jeszcze raz któraś z was będzie przy mnie narzekać, że nie możecie znaleźć opiętych na łydce kozaków i że wszystkie na was wiszą to polecam się, chętnie się zamienie za nogi!), a sama myśl o przejściu w nich dystansu dłuższego niż od pufka do lusterka nie bardzo mieściła mi się w głowie.
W porównaniu z tymi "strasznie modnymi", buty w stylu Mary Poppins, które bez wachania kupiłam, wydają się przestarzałymi szaraczkami, ale i tak je uwielbiam - takie szafiarskie zboczenie:)
buty: no name
te buty są strasznie dziwne, ale mają coś w sobie=)
OdpowiedzUsuńJak dla mnie bomba!
OdpowiedzUsuńo taaaaak, te buty są znacznie lepsze! piękny brąz, model ahhhh nie możesz dopiąć się w łydce, nie wierze! na mnie właśnie wszystkie buty 'wiszą', ale jak widać są osoby z większymi 'problemami' obuwniczymi :(
OdpowiedzUsuńJestem nowa w świecie szafiarstwa, jakbyś chciała to zapraszam Cię TUTAJ na mojego bloga do wyrażenie swojej opini!
jak na buty typu no name to przyznam ze mega ciekawe..
OdpowiedzUsuńRany kocham takie niemodne nabytki ;) świetne! na pewno stworzysz z nimi nie jedną ciekawą stylizację :) czekam! pzdr
OdpowiedzUsuń